przejście do treści strony

AktualnościRSS

Najgorszy sposób na wyładowanie agresji

opublikowano: 04.04.2018 10:48 · zmodyfikowano: 04.04.2018 11:13

42 tysiące złotych ZDiTM przeznaczył w zeszłym roku na usuwanie skutków wandalizmu na biletomatach stacjonarnych. Wiaty niszczone były ponad 300 razy na łączną kwotę 130 tysięcy złotych. Niestety wykrywalność sprawców w takich przypadkach jest niewielka. Prosimy o informowanie odpowiednich służb, jeśli jesteśmy świadkami wyładowywania złości na urządzeniach, które mają służyć pasażerom.

Zdewastowany ekran dotykowy i obudowa, zniszczony komputer sterujący i czytnik kart zbliżeniowych — to tylko część elementów, które w 2017 należało wymienić lub naprawić, ponieważ ktoś wyładował swoją agresję na biletomacie. Ostatnie tego typu zdarzenie miało miejsce miesiąc temu na ulicy Kwiatowej. Monitoring z urządzenia nie pozostawia wątpliwości, że był to akt wandalizmu i celowe działanie. Pracownicy ZDiTM każdego dnia spotykają się także z sytuacjami zatykania wlotów na monety i karty płatnicze gumami do żucia lub papierkami. Był także przypadek złożonego w kostkę banknotu 10 zł, wepchniętego w miejsce, gdzie powinno się wrzucać bilon.

Oczywiście każdy automat jest urządzeniem elektronicznym, które ulegają usterkom. W Szczecinie, jak pokazują statystyki, jest to awaryjność na poziomie 1% (w lutym awarii było 139, czyli średnio 4,48 dziennie, co stanowi 1,02% na 441 automatów). Mimo wszystko sprzedaż biletów w automatach zarówno mobilnych, jak i stacjonarnych rośnie — w 2016 roku to około 7 100 000 zł, a w 2017 roku to około 9 900 000 zł.

Ofiarami wandali są także wiaty przystankowe, w których praktycznie każdego dnia tłuczone są szyby. Niechlubnym rekordzistą ubiegłego roku jest przystanek „Rostocka”, gdzie służby interweniowały 13 razy.

przewiń do góry